O system pomocy kobietom w ciąży

Do Ministra Rodziny Pani Elżbiety Rafalskiej

 

O system pomocy kobietom w ciąży

020,000
  16,084
 
16,084 people have signed. Help us reach 20,000 signatures.

O system pomocy kobietom w ciąży

Lewica triumfuje: działa pierwszy całodobowy gabinet z dostępem do antykoncepcji awaryjnej
Kolejne miasta w Polsce (Poznań, Wrocław, Warszawa) uruchamiają w ostatnich miesiącach lub zapowiadają uruchomienie tzw. 24 godzinnych gabinetów ginekologicznych bez klauzuli sumienia. Nazywane są one łagodnie poradniami intymno-higienicznymi, ale ich rzeczywistą intencją, czego nie kryją samorządowi politycy, jest ułatwienie powszechnego dostępu do tzw. antykoncepcji awaryjnej. Chodzi o środki doustne, które uniemożliwiają zapłodnienie lub, gdy już do niego doszło, utrudniają zagnieżdżenia się zarodka w ścianie macicy i jego dalszy rozwój.

Samorządy wprowadzają to rozwiązanie (oczywiście na koszt podatników, mieszkańców danego miasta - w Poznaniu ponad pół miliona złotych w 2018 roku) pod hasłem wolności wyboru i kroku na drodze do realizacji praw kobiet w zakresie tzw. zdrowia reprodukcyjnego.
Niestety, nawet jeśli przyjąć taką logikę prawa wyboru dla kobiet, (choć w przypadku dziecka nienarodzonego trudno się z tym zgodzić, nie łamiąc jego podstawowego prawa do życia) to 24 godzinne gabinety bez klauzuli sumienia nie są żadnym rozwiązaniem.

Wybiórcza “pomoc” to nie "WYBÓR"
Z tak rozumianym „wyborem” bowiem mielibyśmy do czynienia wtedy, gdyby te same władze samorządowe, w tym samym czasie, obok gabinetów uruchamiały 24 godzinne punkty pomocowe dla kobiet w nieplanowanej ciąży. Kobiet, bez wystarczającego wsparcia w swoim najbliższym otoczeniu, chcących urodzić swoje dziecko i wychować je lub po urodzeniu od razu oddać do adopcji.
 Dopóki to się nie stanie, nie mamy do czynienia z „wyborem”, ale z ideologicznie i jednostronnie traktowanym oferowaniem kobietom pomocy, ale tylko w zakresie wykluczenia możliwości zapłodnienia lub przeciwdziałania jego skutkom.
Bywa, że kobieta, czasami nastolatka mieszkająca dotąd z rodzicami, na wieść o nieplanowanej ciąży jest wyrzucana z domu.
 Bywa, że chciałaby donosić ciążę i oddać dziecko do adopcji, ale poza miejscem swojego zamieszkania. Stygmatyzacja społeczna matki, która oddaje noworodka do adopcji jest dziś faktem i bywa daleko większa niż w wypadku dokonania tzw. aborcji farmakologicznej.

Luka w systemie
Niestety tzw. domy samotnej matki często nie są wystarczająco dofinansowywane przez samorząd i borykają się z ogromnymi kłopotami finansowymi. Trzeba też pamiętać, że jest ich w całej Polsce tylko 22 (nie licząc tych prowadzonych przez Kościół Katolicki) i są nastawione głównie na pomoc ofiarom przemocy domowej. Liczniejsze są tylko schroniska dla bezdomnych, ale te z kolei prowadzone są w sposób, który odstręcza kobiety w ciąży od zamieszkania w nich.
Jeśli zatem władze samorządowe jak np. w Warszawie oprócz 24 godzinnych gabinetów ginekologicznych planują otwierać hostele dla osób LGBT, to trudno nie uznać takich działań za konsekwentną realizację wybitnie ideologicznych postulatów środowisk lewicowych.
Uważamy, że wszystko to pokazuje bardzo wyraźną lukę, nie tylko ideologiczną, w systemie opieki nad kobietami w ciąży.
Jej likwidacja nie powinna spoczywać wyłącznie na barkach samorządu lub Kościoła Katolickiego (który jako jedyny prowadzi własne domy samotnej matki), ale bezpośrednio na administracji centralnej, w tym Ministerstwie Rodziny. Dziś kobieta w niechcianej ciąży ma w praktyce do wyboru, albo schronisko dla bezdomnych, czasami diecezjalne okno życia (o ile oczywiście ma możliwość donosić ciąże), albo, jak chciałaby lewica, 24 godzinny gabinet bez klauzuli sumienia.


Wzywamy do stworzenia powszechnego systemu pomocy
Wzywamy w tych okolicznościach Minister Elżbietę Rafalską do podjęcia wszelkich niezbędnych działań na rzecz stworzenia w Polsce powszechnego systemu pomocy kobietom w tzw. niechcianej ciąży, by jedynym legalnym i dostępnym wyborem nie była wizyta u samorządowego ginekologa dystrybuującego antykoncepcję awaryjną, a nielegalnym zakup w internecie tabletek wywołujących aborcję farmakologiczną.
 Wierzymy, że to się stanie, a wtedy wszystkie dotychczasowe rządowe deklaracje o wartościach rodzinnych jako fundamencie i przyszłości Rzeczypospolitej Polskiej staną się bardziej wiarygodne.

+ Letter to:

Sign this petition now!

 
Please enter your first name
Please enter your last name
Please enter your email
Please enter your country
Please enter your postcode
Please select an option:
We process your information in according with our Privacy policy and Terms of use.By signing, you accept CitizenGO's Terms of Use and Privacy Policy and you agree to receive occasional emails about our campaigns. You can unsubscribe at any time.

O system pomocy kobietom w ciąży

Szanowna Pani Minister Elżbieta Rafalska,

w Polsce kobieta zachodząca w tzw. niechcianą ciążę nie ma dziś wystarczającego wsparcia, by móc urodzić swoje dziecko.


Jeśli nie może liczyć na pomoc w swoim najbliższym otoczeniu, jedyną dostępną alternatywą, jaką zaczynają już proponować niektóre władze samorządowe, stanie się dostęp do tzw. antykoncepcji awaryjnej w 24-godzinnych gabinetach ginekologicznych bez klauzuli sumienia.

Oczywiście może zostawić swoje dziecko w oknie życia, ale najpierw musi mieć możliwości i wsparcie, by donosić ciążę i je urodzić.


W Polsce działają tylko 22 domy samotnej matki, co czyni je niedostępnymi w większości przypadków.
Nie ma w naszym kraju żadnego kompleksowego systemu pomocy dla kobiet, dla których ciąża jest źródłem lęku, poczucia osamotnienia, a nawet rozpaczy. Nie ma żadnej powszechnie znanej i dostępnej linii telefonicznej, a jedyna znana, to tzw. Niebieska Linia, tyle że zajmująca się kobietami doświadczającymi przemocy.


Póki co, ciąża nie jest kwalifikowana jako przemoc, a więc kobieta, która np. chciałaby na czas ciąży i porodu zamieszkać w innej miejscowości i zaraz po porodzie oddać dziecko do adopcji, a potem wrócić do swojego miejsca zamieszkania (unikając w ten sposób środowiskowej stygmatyzacji jako "wyrodna matka"), nie ma dziś gdzie szukać pomocy.
Taka kompleksowa pomoc, nie tylko w opisanym wyżej przypadku, ale w tysiącu innych, indywidualnych problemach kobiet w tzw. niechcianej ciąży jest potrzebna, by można było powiedzieć, że Polska jest krajem, którego władze stawiają na pierwszym miejscu wartości rodzinne.

Dopóki taki system nie powstanie, pronatalistyczna polityka władz będzie wybiórcza i nakierowana przede wszystkim na dzieci, które miały szczęście się już urodzić.

Wierząc, że stoi Pani po stronie tych kobiet, apeluję o podjęcie wszelkich niezbędnych działań, by skuteczny, kompleksowy system pomocy powstał niezwłocznie.
Ufam, że wielokrotnie deklarowana przez Panią osobiście oraz przez rząd, którego jest Pani członkiem, szczególna troska o polskie rodziny i dobro wychowywanych w nich dzieci nie pozwoli Pani ani przez chwilę pozostać obojętną na ten nierozwiązany dotąd problem społeczny.

Sincerely,
[Your Name]

O system pomocy kobietom w ciąży

Sign this petition now!

020,000
  16,084
 
16,084 people have signed. Help us reach 20,000 signatures.