Stoimy po stronie pokoju, a nie wojny

Solidarni z Ukrainą

 

Stoimy po stronie pokoju, a nie wojny

Stoimy po stronie pokoju, a nie wojny

050.000
  37.189
 
37.189 podpisało. Osiągnijmy 50.000!

Nasza historia nie pozwala nam patrzeć ze spokojem na wojnę Rosji z Ukrainą.

Współistnienie Polaków i Ukraińców miało, w stosunkowo nieodległej przeszłości, również momenty traumatycznie dla nas bolesne.

Jednak dziś musimy zdecydowanie stanąć po stronie pokoju u naszego sąsiada, jego suwerenności i wolności.

Tylko taka postawa może być dla nas nadzieją na przyszłość wobec agresji, której ze strony Rosji sami wielokrotnie, jako naród, doświadczaliśmy.

Prosimy o podpis pod naszym listem solidarności z Ukrainą.

050.000
  37.189
 
37.189 podpisało. Osiągnijmy 50.000!

Uzupełnij swój podpis

Podpisz tę petycję teraz!

 
Please enter your email
Please enter your first name
Please enter your last name
Please enter your country
kod pocztowy
Proszę wybrać opcję:
Przetwarzamy Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności i Regulaminem

Wolna i suwerenna Ukraina!

„…dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!”

Trudno nie przywołać dziś słów Prezydenta Polski z 2008 roku.

Otwarta, na wielką skalę, inwazja wojsk rosyjskich na Ukrainę stała się faktem.

Rosja formułuje wprost żądania powrotu w Europie do sytaucji sprzed rozszerzenia NATO w 1999 i 2004 roku.

Nasza historia nie pozostawia nam żadnych wątpliwości, po której stronie, jako Polacy, dziś jesteśmy.

Wojna u naszego sąsiada nie jest tylko sprawą Ukrainy i Rosji.

Jej skutki odczujemy jako kraj, za którego granicą trwają regularne ataki wojskowe.

To do Polski napłyną zapewne tysiące ukraińskich uchodźców wojennych.

Dziś musimy być solidarni z Ukrainą i modlić się o pokój, by każdy naród mógł być suwerenny i wolny na swojej ziemi.

Każda agresja i przemoc wobec Ukrainy musi być dziś zdecydowanie potępiona.

[Imię i nazwisko]

Wolna i suwerenna Ukraina!

„…dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!”

Trudno nie przywołać dziś słów Prezydenta Polski z 2008 roku.

Otwarta, na wielką skalę, inwazja wojsk rosyjskich na Ukrainę stała się faktem.

Rosja formułuje wprost żądania powrotu w Europie do sytaucji sprzed rozszerzenia NATO w 1999 i 2004 roku.

Nasza historia nie pozostawia nam żadnych wątpliwości, po której stronie, jako Polacy, dziś jesteśmy.

Wojna u naszego sąsiada nie jest tylko sprawą Ukrainy i Rosji.

Jej skutki odczujemy jako kraj, za którego granicą trwają regularne ataki wojskowe.

To do Polski napłyną zapewne tysiące ukraińskich uchodźców wojennych.

Dziś musimy być solidarni z Ukrainą i modlić się o pokój, by każdy naród mógł być suwerenny i wolny na swojej ziemi.

Każda agresja i przemoc wobec Ukrainy musi być dziś zdecydowanie potępiona.

[Imię i nazwisko]