Polska nie będzie kulturową kolonią brukselskich biurokratów!

Petycja do 12 posłów z Polski do Parlamentu Europejskiego

 

Polska nie będzie kulturową kolonią brukselskich biurokratów!

020.000
  19.009
 
19.009 ľudí už podpísalo. Pomôž nám dosiahnuť 20.000 podpisov.

Polska nie będzie kulturową kolonią brukselskich biurokratów!

14 września 2021 roku - jesteśmy świadkami kolejnej próby ideologicznej kolonizacji Polski, tym razem ze strony Parlamentu Europejskiego.

Przy poparciu 12 polskich europosłów przyjmuje on rezolucję, w której nawołuje Komisję Europejską, by zdyscyplinowała Węgry, Rumunię i Polskę w dwóch sprawach:

  • uznawania na swoich terytoriach małżeństw i związków partnerskich osób tej samej płci zawartych za granicą
  • uznawania za rodziców dziecka osób tej samej płci wpisanych do aktu urodzenia sporządzonego za granicą.

W rzeczywistości oznacza to bezprawną chęć wymuszenia na Polsce i pozostałych krajach, do których odnosi się rezolucja, uznania za ważne na terenie Polski małżeństw gejowskich i lesbijskich oraz akceptacji prawa do adopcji dzieci przez gejów i lesbijki.

Tego rodzaju rezolucja wykracza poza kompetencje unijne wobec krajów członkowskich, dlatego możemy śmiało nazwać ją próbą bezprawnego szantażu Polski, Rumunii i Węgier.

Szantażu tym bardziej godnego napiętnowania, bo wymierzonego m.in. w dobro i prawa małoletnich dzieci.

Przyznanie bowiem bezwzględnego prawa do adopcji dzieci przez gejów i lesbijki unieważnia prawo każdego dziecka do wychowania w rodzinie złożonej z mamy i taty (kobiety i mężczyzny), o którym wprost mówi międzynarodowa Konwencja Praw Dziecka

Oznacza to przedmiotowe traktowanie dziecka i jest jawną manifestacją, że ponad dobro młodszych, słabszych, zależnych (dzieci) stawiamy dziś prawa dorosłych, silniejszych i wyemancypowanych (gejów i lesbijek).

Co więcej, robimy to tylko z tego powodu, że w mniemaniu tzw. mniejszości seksualnych każde państwo powinno zapewnić im prawo do posiadania dziecka, skoro nie mogą stać się rodzicami w sposób zgodny z biologiczną naturą rozrodu wymagającą współżycia kobiety i mężczyzny.

Takie podejście czyni z dziecka przedmiot, którego dostarczenia można domagać się od Państwa, albo które prędzej, czy później staje się towarem w ramach handlu ludźmi nazywanego dziś surogacją (odpłatne wynajęcie macicy kobiety, która donosi i urodzi dziecko poczęte z plemników homoseksualnego zamawiającego tego rodzaju „usługę”).

Posłowie głosują dziś za prawami, które za chwilę konsekwentnie cofną nas do epoki niewolnictwa, kiedy to można było nabyć człowieka tylko z tego powodu, że nie posiadał żadnych praw, lub wręcz był traktowany jak zwierzę.

Polska jest dziś krajem w Unii Europejskiej, który stoi na straży podmiotowości i prawa każdego dziecka i konsekwentnie odmawia uznania przepisów, które wbrew prawodawstwu krajowemu, prowadziłyby do legalizacji małżeństw jednopłciowych, w następstwie czego legalna musiałaby stać się homoseksualna adopcja dzieci i tym samym otwarta zostałaby droga do surogacji, czyli de facto handlu ludźmi.

Jeśli take są unijne wartości, które mają być przemocowo narzucone członkom UE, to musimy powiedzieć stanowcze nie.

Nikt nie ma prawa uprzywilejowywać jednych ludzi kosztem innych, szczególnie jeśli tymi, których prawa się unieważnia, lub w ogóle ich pozbawia, są dzieci.

Postęp, który handel dziećmi usytuuje w kategorii praw podstawowych mniejszości seksualnych jest zbrodniczy.

Niszczy on fundament więzi społecznych oparty o podmiotowość każdej osoby niezależnie od jej wieku i fazy rozwoju.

Jeśli usuniemy tę zasadę, co powstrzyma unijnych biurokratów, by na kolejnym etapie ich kulturowej rewolucji za ludzi wyjętych spod prawa, czyli po prostu zbędnych, uznać inną grupę obywateli?

Mogą to być wtedy ludzie starsi i niesamodzielni, albo młodzi, ale np. z niepełnosprawnością umysłową.

Taka zbrodnicza ideologia jest znana w dziejach ludzkości i nosiła nazwę eugeniki.
Kolebką praktyk eugenicznych były XIX wieczne Stany Zjednoczone, a następnie Szwecja i ostatecznie hitlerowskie Niemcy.

Jak widać eugeniczna mentalność nie odeszła w przeszłość, tyle, że dziś prawo do eliminowania niektórych (np. dzieci z nieplanowanych ciąż lub dzieci niezgodnych ze specyfikacją umów o surogację) zostało niejako sprywatyzowane, czyli przyznane nie państwu, a poszczególnym obywatelkom i obywatelom, którzy uważają, że ich dzieci należą wyłącznie do nich i mają oni zatem prawo decydować o ich życiu i śmierci.

Jednakże państwa, które taką mentalność na swoim terytorium dopuszczają, i jej nie przeciwdziałają, są de facto współsprawcami eugenicznych praktyk.

Wierzymy, że przyjdzie dzień, w którym dzisiejsze rezolucje Parlamentu Europejskiego zostaną potępione, tak jak zdecydowanie potępiono niewolnictwo, czy segregację rasową.

Wierzymy, że przepisy unieważniające dziś prawa dzieci doczekają również swojego potępienia, tak jak w przeszłości zostały potępione ustawy norymberskie i ich twórcy.


Więcej informacji:

Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 14 września 2021 r. w sprawie praw osób LGBTIQ w UE

https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/TA-9-2021-0366_PL.html

+ Letter to:

Podpísať petíciu teraz!

 
Please enter your email
Please enter your first name
Please enter your last name
Please enter your country
Please enter your zip code
Prosím, vyberte si z nasledujúcich možností:

To nie jest demokracja… to przemoc

Szanowni Państwo,

Bartosz Arłukowicz
Danuta Hübner
Janina Ochojska
Róża Thun
Marek Balt
Marek Belka
Robert Biedroń
Włodzimierz Cimoszewicz
Łukasz Kohut
Bogusław Liberadzki
Leszek Miller
Sylwia Spurek.

Ze smutkiem przyjęliśmy do wiadomości, że Wasze imiona i nazwiska, jako jedynych posłów z Polski, znalazły się na liście popierających rezolucję Europarlamentu z 14 września w sprawie praw osób LGBTIQ w UE.

Rezolucja jest kolejną próbą bezprawnej, kulturowej kolonizacji Polski, Rumunii i Węgier, które opierają się uznaniu małżeństw homoseksualnych i prawa do adopcji dzieci przez gejów i lesbijki na swoich terytoriach.

Uznanie adopcji dzieci za prawo par jednopłciowych jest tożsame z unieważnieniem prawa dziecka do wychowania i dorastania w rodzinie złożonej z Mamy i Taty, o którym mówi Międzynarodowa Konwencja Praw Dziecka.

Jeśli kreujemy prawo do posiadania dziecka jako uprawnienie wynikające z zasady równości, to sprowadzamy małego człowieka do roli przedmiotu roszczenia, którego można domagać się od Państwa.

Stąd prostą konsekwencją musi być w kolejnym kroku konieczność legalizacji surogacji, czyli współczesnego handlu ludźmi i wykorzystywania kobiet.

Wtedy dziecko staje się towarem, który można zamówić, a państwo, które takie praktyki dopuszcza staje się współsprawcą sankcjonującym handel ludźmi szczególnej kategorii - małych, słabszych i zależnych.

Ten rodzaj igrania z godnością ludzką, który na gruncie prawnym Państwo uprawiają może skończyć się tylko tragicznie i są na to dowody historyczne.

Ta sama mentalność, która w przeszłości pozwalała eliminować ludzi niedoskonałych rasowo, chorych, czy upośledzonych pod hasłami eugeniki, dziś jest obecna w prawodawstwie unijnym jako tzw. prawa reprodukcyjne i dotyczy dzieci z nieplanowanych ciąż, lub podejrzewanych, przed narodzeniem, o wady genetyczne.

Swoją rezolucją otwierają Państwo kolejną ścieżkę dla mentalności traktującej człowieka jak towar, teraz w obszarze praw mniejszości seksualnych, sankcjonując de facto bezwzględne prawo do posiadania dziecka przez pary jednopłciowe.

Jesteśmy przekonani, że przepisy unieważniające prawa dzieci, których powszechnego obowiązywania na terenie całej Unii dziś się Państwo domagają, doczekają się rychło swojego potępienia, tak jak w przeszłości została potępiona segregacja rasowa, czy niewolnictwo…

A Państwa postawa stanie się przedmiotem wstydu, negatywnym przykładem ideologicznego zaślepienia i przestrogą dla całej ludzkości.

[Vaše meno/Vaše jméno]

Polska nie będzie kulturową kolonią brukselskich biurokratów!

Podpísať petíciu teraz!

020.000
  19.009
 
19.009 ľudí už podpísalo. Pomôž nám dosiahnuť 20.000 podpisov.